Prebiotyki, czyli czym żywią się dobre bakterie w jelicie

Prebiotyki, czyli czym żywią się dobre bakterie w jelicie

Żywność probiotyczna, a także suplementy diety zawierające drogocenne dla zdrowia szczepy bakterii, w ostatnich latach zyskały na popularności. Podkreślając pozytywną rolę mikroflory jelit, często pomija się rolę prebiotyków, które mogą potęgować korzystny efekt korzystnych dla zdrowia mikroorganizmów.

 

Prebiotyk, czyli pokarm dla dobrych bakterii

Prebiotyk to składnik pożywienia, który odporny jest na działanie enzymów trawiennych. Jego główną rolą jest pobudzanie wzrostu korzystnej mikroflory jelit. Prebiotyki często w języku potocznym określane są mianem „pokarmu” dla probiotyków. Kombinację prebiotyku z probiotykiem określa się mianem „synbiotyku”.

 

Dobre źródła prebiotyków

Do najpowszechniej stosowanych prebiotyków zaliczamy fruktooligosacharydy, czyli inulinę oraz oligofruktozę. Są to złożone cząsteczki węglowodanów. Zaliczamy je do błonnika pokarmowego. Występują naturalnie w żywności.

 

Rośliną szczególnie bogatą w inulinę jest cykoria. Pozyskuje się z niej inulinę na skalę przemysłową. Nawet 20% inuliny zawarte jest także w karczochu. Jej dobrym źródłem SA także szparagi i warzywa cebulowe, takie jak czosnek, por czy cebula.

Inulina swoje probiotyczne działanie wykazuje przede wszystkim w kierunku bakterii Bifidobacterium, dlatego tez można spotkać się z określeniem jej jako „czynnika bifidogennego”.

 

Dlaczego nie powinno zabraknąć ich w diecie?

Prebiotyki, takie jak inulina czy fruktooligosacharydy nie tylko korzystnie wpływają na skład mikroflory jelit, ale pełnia także szereg innych funkcji. Naukowcy udowodnili m.in., że inulina może obniżać wysokie stężenie triglicerydów we krwi. Prebiotyki zwiększają przyswajalność wapnia, a także wpływają na układ odpornościowy. Wraz z probiotykami zapobiegają zaparciom oraz biegunkom, a także zmniejszają stężenie szkodliwych metabolitów w jelicie grubym.